26 grudnia 2012. Ponieważ nie jestem w stanie nakręcić kolejnej parodii, nie potrafię kręcić vlogów a wybitnie się nudzę, postanawiam zacząć pisać bloga. 

      Dziś mija miesiąc odkąd zacząłem i o dziwo nadal piszę. I co jest jeszcze bardziej dziwne, ktoś to czyta…
      Miesiąc. To chyba mój najdłuższy związek w życiu. Nie wiem czy na YouTube zdarzyło mi się choć przez chwilę utrzymać taką częstotliwość. No, może w muszkieterach. Ale to nie było to. Wydaje mi się, że do kręcenia vlogów jeszcze nie dorosłem i nie wychodzi mi to najlepiej… Może za jakiś czas znów spróbuję.

      Wróćmy jednak do bloga.
      Starałem się w miarę systematycznie pisać, mniej więcej raz na tydzień. Ten post ma numerek 7, więc chyba dałem radę. Okazało się, że nawet komuś zdarza się zabłądzić w internecie i zwiedza te moje wypociny. W chwili gdy to piszę, nazbierało się już takich odwiedzin prawie 700 co jest wielkim sukcesem jak na moje 150 „fanów” na Fejsbuczku. Dziękuję. Jestem na prawdę pozytywnie zaskoczony. Więcej statystyk będzie się pojawiało wraz z kolejnymi kamieniami milowymi.
      Tymczasem jeżeli ktoś chciałby być na bieżąco to zapraszam do subskrybowania np. dzięki usłudze Google Reader (wiem, ameryki nie odkrywam), która mam nadzieję wyświetla Wam się w zakładkach po prawej.
Jak już jesteśmy przy zakładkach to zapewne każdy, kto nie pierwszy raz tu jest, zauważył zmiany w wyglądzie bloga. Niestety zmuszony byłem do zmiany szablonu ponieważ tamtemu się coś POPIERDOLIŁO! Postanowiłem, że ustawię jeden z szablonów proponowanych przez Blogger’a i problemy znikną. Przynajmniej mam takową nadzieję.
Powoli zaczynam ogarniać o co w tym wszystkim chodzi =P

      To tyle. Mam nadzieję, że nie zanudzam Was tymi postami, że chętnie wracacie i będzie Was coraz więcej.
Na dole macie takie przyciski, dzięki którym możecie dać mi znać, że się podobało, skomentować i w ogóle.
Napiszcie mi co sądzicie o tych moich wypocinach, o nowym szablonie i ogólnie co Wam się tam ciśnie na klawiaturę.

Pozdro.
Johny_tfk =]