Jakiś czas temu do wyposażenia naszego salonu dołączył orbitrek. O tamtej pory naparzając tam kolejne kilometry zdarza mi się oglądać telewizję. W przerwie jednego z filmów zobaczyłem dwie reklamy, które dały mi do myślenia.


       Pierwsza z nich to reklama odkurzacza. Napakowany facet z uśmiechem na ustach odkurza całe mieszkanie(!) Przestaje odkurzać – chudnie. Nie wiem jak Wy ale pierwsze o czym pomyślałem to to, że urządzenie jest toporne i ciężkie. Dzięki temu gość ma full body workout, a gdy nie ćwiczy masa spada.
       Druga z reklam pokazuje różne sposoby otwierania jakiejś tortilli czy innego fastfood’a… ręką, zębami, kutasem, do góry nogami, w tańcu z gwiazdami, na rowerze, na lodzie, w samochodzie… STOP! Co? Jakaś baba zajeżdża drogę rowerzyście bo prowadzi jedną ręką a drugą otwiera sobie żarcie… Nie wydaje Wam się, że coś tu jest nie halo?!
Ostatnio reklama jakichś ciastek dostała bana za to, że pokazywała dziecko jedzące śniadanie składające się wyłącznie z jakiegoś misia… A teraz reklamy zachęcają do nieuważania na drodze…
Polsko, chyba czas się ogarnąć. To tylko reklamy.
Trzeba podchodzić do tego z dystansem… Niech sobie ta kobieta wpierdala co chce. Niech dziecko nie je śniadania. Trudno…
Najwyżej umrze.
Tyle chciałem…
Pozdro.
Johny_tfk =]