Jeżeli jeszcze pamiętacie z moich pierwszych wpisów – zrobiłem sobie listę rzeczy do zrobienia. Coś typu postanowień noworocznych (z tym, że zacząłem już w grudniu). Kilkanaście podpunktów, między innymi rozpocząć pisanie bloga… Jak widzicie jestem na dobrej drodze aby móc odhaczyć ten punkt. Pisanie idzie mi (z mojej perspektywy) całkiem nieźle, w miarę systematycznie, mam jeszcze dużo tematów w planach a i na bieżąco też się coś zawsze znajdzie…

       Innym punktem na liście było stworzenie dodatkowego kanału na YT gdzie będę mógł wrzucać rzeczy, które niekoniecznie ludzie chcieli by oglądać na moim kanale głównym z parodiami i skeczami… np. vlogi.
Oto nastał ten dzień. Sobotę 2 marca spędziłem gadając do obiektywu mojego telefonu.
       Tym razem nie było scenariusza, przebrań, ukrytych smaczków. Wszystko było na spontanie i choć gówno się działo to jestem zadowolony.
Niestety efekt nie jest powalający ponieważ to kolejna próba zrobienia czegoś na czym się nie znam, ale zobaczymy co powiedzą osoby, które to obejrzą…
       I tak oto pomimo wielu problemów (męczyłem się z montażem całą niedzielę bo mi się software wysypał) jest! Minął prawie rok odkąd powiedziałem w filmiku Kichi, że jestem vlogerem. I po tym czasie wreszcie pojawia się na moim nowym kanale mój pierwszy prawdziwy vlog, do którego mogę się oficjalnie przyznać!
Zapraszam do oglądania i komentowania.
Osoby zainteresowane mogą zasubskrybować nowy kanał ;)
Czas wykreślić ten punkt z listy i zastąpić go dwoma kolejnymi, tylko jeszcze nie wiem jakimi…
Pozdro.
Johny_tfk =]