Kolejne święta zawitały do naszych kalendarzy. Tym razem Jezus zmartwychwstał i w ogóle wszyscy się cieszą bo już można jeść mięso i pić wódkę.

W sumie to nie wiem co tak dokładnie się obchodzi w te święta, jakoś już od dawna nie przywiązuję do tego większej wagi… Wiem tylko, że przez czterdzieści dni się je rybę w piątek, żeby potem iść na pokaz mody do kościoła i stuknąć się jajkami z rodziną przy śniadaniu.
Bo po co są święta? Czy na prawdę świętujesz zmartwychwstanie Jezusa? Czujesz duchową potrzebę klęczenia podczas drogi krzyżowej w nowych spodniach „kościołowych”?!
      
       Jako dziecko zawsze oczekiwałem świąt, żeby wyrwać się ze szkoły i odpocząć od „trudnych” zajęć w mojej podstawówce… Teraz widzę, że słowo „odpocząć” jest jak najbardziej nie na miejscu.
Wszędobylski chaos związany z przygotowaniami, pośpiech, stress, często brak pieniędzy czy pomocy ze strony bliskich albo przymus opiekowania się nimi nijak nie kojarzą mi się z odpoczywaniem. Odpoczynek następuje po odstawieniu tej całej szopki, długo po uroczystym śniadaniu w niedzielę wielkanocną.
       Właśnie! Śniadanie wielkanocne. Jak każde inne święto przyprawia mnie o ból głowy. Siedząc przed laptopem u siebie w pokoju jestem sam na sam ze swoimi problemami. Spotykając się z resztą domowników jest tych problemów cztery razy więcej. Z całą rodziną ilość odpowiednio rośnie. Wszyscy mają dosyć siebie nawzajem i z fałszywymi uśmiechami tylko czekają na koniec „imprezy”.
Podczas kolacji wigilijnej dzielimy się opłatkiem słysząc różne miłe rzeczy, same najlepsze… później wystarczy jakaś iskra przy stole i słyszymy „wypierdalaj”.
       Oczywiście cały ten tekst potraktujcie z przymrużeniem oka bo jak to mam w zwyczaju – mogłem trochę wyolbrzymić. Oczywiście święta są ważne i rodzina też jest ważna. Ale nie dajmy się zwariować… 
       Dlatego nie życzę Wam radości, rodzinnych świąt, zgniecionych jajek, mokrego snu czy żółtego pisklaka.
Życzę Wam spokoju. 
A o reszcie zadecydujecie sami.
P.S. Z braku mocy przerobowych… taki filmik ode mnie:
Pozdro.
Johny_tfk =]